Kuchni azjatyckiej nie lubią prawdopodobnie jedynie ci, którzy jej... nie znają. Jest ona tak różnorodna, że naprawdę każdy może w niej odnaleźć coś dla siebie, pod „swój smak”. Jest ona też świetną „bazą” pod kulinarne eksperymenty.

Nierzadko gotując w domu, sięgam po to, co wymyślono na Dalekim Wschodzie. Wśród cenionych przeze mnie orientalnych przysmaków są między innymi grzyby mun i pędy bambusa. Lubię teź eksperymentować, więc... Pomyślałem o indyku przyrządzonym w tych właśnie smakowitych dodatkach.

W kuchni azjatyckiej popularny jest kurczak – i różne dania z kurczaka można zjeść w każdym barze czy restauracji chińskiej. Indyk natomiast jest ptakiem dla Azjatów zupełnie egzotycznym. Indyk bowiem pochodzi z północnej i środkowej Ameryki. Stamtąd trafiły już w XVI wieku do Europy na statkach hiszpańskich konkwistadorów. I tak się zaczęła światowa kariera indyka.

Składniki:
60 - 70 dkg mięsa gulaszowego z indyka
Duża garść suszonych grzybów mun
140g (słoik 314 ml) pędów bambusa "zapałki"
1 ząbek czosnku
200 ml śmietany 18%
Cytryna
Sos sojowy
Pieprz
Olej

Wykonanie:

1. Kawałki mięsa kroimy w cienkie plastry i obsmażamy partiami na rozgrzanym oleju ok. 1,5 - 2 minut. Trzeba bardzo pilnować, by mięso smażyło się bardzo krótko, by było kruche i naturalne w smaku!
2. Grzyby mun kroimy w paski. Smażymy na tym samym oleju. 
3. Dodajemy odsączone pędy bambusa. Smażymy dalej.
4. Dodajemy posiekany drobno czosnek i śmietanę. Dokładnie całość mieszamy.
5. Przyprawiamy do smaku pieprzem, sosem sojowym i cytryną. 
6. Dodajemy mięso i mieszamy. Całość dusimy ok. 1 minuty. 

Trudno powiedzieć, co na takie „fusion” kulinarne powiedzieliby Azjaci. Jednak ci, którzy dania tego już spróbowali, byli ze smaku zadowoleni. (Marcin)