Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na to, co zrobić w niedzielę na obiad, to proponujemy danie rodem z kuchni greckiej. Pulpeciki z mielonego mięsa mogą wydawać się daniem niespecjalnie wyszukanym, zwłaszcza na niedzielny obiad, ale danie jest naprawdę znakomite. Nie jest też trudne w wykonaniu, choć trochę pracochłonne i wymagające pewnej wprawy.

To danie pojawiło się w naszym menu na stosunkowo wczesnym etapie mojego kucharzenia. Klopsiki - w dowolnej formie - lubiłem zawsze, a prostota wykonania czyni je bardzo fajnym dniem dla kogoś, kto dopiero zaczyna swą przygodę z kuchnią. A potem... zawsze warto do nich wracać, próbować różnych wariantów - zarówno korzystając z gotowych przepisów (których są pewnie setki), jak i samemu eksperymentować ze smakami. Zdecydowanie łatwiej jest wymienić to, co do klopsików nie pasuje, niż to, co z nimi smakuje wybornie - bo właściwie odpadają jedynie owoce (choć nie jestem pewien, czy wszystkie). Tak więc i zajadam się klopsikami ze smakiem, i bardzo lubię je robić. A te greckie z fetą lubię szczególnie.

Składniki:
75 - 80 dkg mielonego mięsa z indyka
100 g ryżu
opakowanie sera feta
2 ząbki czosnku
1 cebula
1 jajko
1 puszka pulpy pomidorowej
350 - 380 ml śmietany
350 - 400 ml bulionu
bułka tarta
olej lub oliwa
bazylia
rozmaryn
pieprz
sól



Przygotowanie:

1. Gotujemy i studzimy ryż. Siekamy czosnek i cebulę
2. Ugotowany ryż i posiekane warzywa dodajemy do mięsa. Dodajemy także jajko. Pieprzymy i solimy. Możemy także dodać 1 - 2 łyżki bułki tartej, dla uzyskania lepszej konsystencji - jeśli masa będzie zbyt luźna bardzo trudno będzie ulepić pulpeciki.
3. Ser (u mnie "Favita 12%") kroimy w niezbyt dużą kostkę. W zasadzie wystarcza pół opakowania (1. op to 270 g).
4. Z przygotowanej masy mięsnej formujemy niezbyt duże placuszki. Pośrodku umieszczamy 1 - 2 (zależnie od wielkości i upodobania) kawałków sera. Formujemy pulpeta, dokładnie oblepiając ser mięsem.
5. Na patelni rozgrzewamy olej lub oliwę (preferuję oliwę), po czym obsmażamy w miarę równomiernie ze wszystkich stron pulpety. Nie muszą być dokładnie usmażone - chodzi głównie o to, by się nam nie rozpadły podczas pieczenia. Osobiście obsmażam je jednak dość mocno.
6. Bulion. Jeśli nie mamy domowego bulionu, możemy go zrobić ze "sklepowych gotowców" - np. 1 - 2 (rzecz gustu i smaku) bulionetki drobiowe. Gotowy bulion mieszamy z pulpą pomidorową i śmietaną. Jeśli akurat nie możemy nigdzie kupić pulpy, myślę, że dostatecznie dobrym zamiennikiem mogą być zwykłe pomidory krojone z puszki (wraz z zalewą) - choć osobiście jak dotąd nie próbowałem takiego rozwiązania. Jeśli do bulionu najpierw dodamy pulpy i dokładnie wymieszamy, nie będzie on już tak gorący. Jeśli jednak byłby gorący, przed dodaniem śmietany należy ją zahartować odrobiną płynu. Jeśli chcemy dodatkowo wzmocnić "pomidorowość" naszego sosu, możemy dodać łyżkę koncentratu pomidorowego.
7. Sos doprawiamy bazylią, rozmarynem, solą i pieprzem i bardzo dokładnie mieszamy - tak, aby nie było żadnych grudek śmietany.
8. Pulpety układamy w żaroodpornym naczyniu i zalewamy sosem. Piekarnik rozgrzewamy do ok. 180 stopni. Gdy już osiągnie pożądaną temperaturę, naczynie z pulpetami wstawiamy i całość zapiekamy ok. godziny.

Choć pulpety zawierają już w sobie ryż, to jednak bardzo dobrym rozwiązaniem jest podanie ich z dodatkową porcją ryżu. Możemy dodać także posiekaną natkę pietruszki lub świeże liście bazylii oraz pokruszone kawałki sera. (Marcin)