Czesi w 2021 roku zapłacą o 40 proc. mniej podatków. Rząd planuje pójść obywatelom na rękę i w czasach kryzysu zostawić im więcej pieniędzy. "Polska powinna iść tą samą drogą" - apelują eksperci i pokazują korzyści takiego rozwiązania.

Mniejsze podatki w 2021 roku?

Czesi w przyszłym roku zapłacą mniej podatków. Jakub Sawulski, kierownik zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego, sugeruje, by Polska podjęła podobne kroki. Nasi południowi sąsiedzi planują nie tyle obniżyć stawki podatkowe, co całkowicie zmienić sposób obliczenia podatków. Stawki mają wynosić 15 proc. dla zarabiających mniej i 23 proc. dla tych najbogatszych. Dziś ci pierwsi również są objęci 15-procentowym podatkiem dochodowym. A budżet mimo to straci nawet 40 proc. dochodów z PIT.

Co więc ulegnie zmianie? Aktualnie w Czechach podatek jest obliczany od tzw. pensji brutto. Po zmianach ma być liczony tak jak w Polsce, czyli od "klasycznego" brutto. Dlatego - jak przestrzega ekspert, porównywanie samych stawek nie zawsze daje pełny obraz systemu podatkowego.

- Dla osób o niskich dochodach oznacza to spadek kwoty płaconego podatku nawet o połowę - szacuje dr Jakub Sawulski. – Natomiast klin podatkowy dla wysokich dochodów w Polsce jest stosunkowo niewielki. Problem dotyczy tych niższych, mniej więcej do mediany, czyli 4 tys. zł brutto – dodaje.

Ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego podpowiada dwa rozwiązania. Po pierwsze, wyższa kwota wolna od podatku. Drugi pomysł to wprowadzenie nowej stawki podatkowej. Niskiej, a może nawet zerowej do pewnego progu dochodu.

W efekcie jednak taka reforma uderzy w finanse samorządów. Udział w PIT to dla nich jedno z głównych źródeł dochodów. A skoro PIT byłby mniejszy, to i w gminach zostałoby mniej pieniędzy. – Dlatego obniżka klina podatkowego powinna pójść w parze ze zwiększeniem udziału samorządu w PIT - mówi dr Sawulski.

Zdaniem Aleksandra Łaszka, głównego ekonomisty FOR, rząd powinien w kryzysie skupić się właśnie na tych, którzy zarabiają najmniej. Tymczasem zwiększane są dodatki do emerytur, których wysokość przecież nie ucierpiała przez epidemię koronawirusa. 

Czy w Polsce byłoby możliwe zmienienie systemu podatkowego? Aktualnie jest to wątpliwe, gdyż premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że właśnie z podatków finansowane są wszystkie pakiety pomocowe dla polskich przedsiębiorców i gospodarstw domowych.