Awanturą, wywołaną przez lewicową młodzież, zakończyła się pokojowa manifestacja katolickich "pro-lajferów", zorganizowana przez Młodzież Wszechpolską. Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie, 13 maja, na deptaku ul. Chrobrego w Gnieźnie

Manifestacją zgromadzeni pragnęli wyrazić swój sprzeciw wobec tzw. "cywilizacji śmierci", przejawiającej się dopuszczaniem i propagowaniem aborcji, a także - chociaż problem ten nie dotyka jeszcze Polski - eutanazji. Podkreślano wartość życia i że prawo do życia jest fundamentalnym prawem człowieka. Przypominano nauczanie Kościoła katolickiego - przede wszystkim papieża Jana Pawła II. Próbowano poruszyć sumienia Polaków, wśród których 90% teoretycznie jest katolikami. Wreszcie też wypomniano partii rządzącej, że - nawiązując do katolicyzmu i zapewniając o trosce o wartości - nie robi nic, by zatrzymać aborcję. Odnieśli się też do tzw. "czarnych protestów", a także niebezpiecznych dla wolności przekonań i słowa projektów prawnych, wspierających aborcję, których propozycje są zgłaszane. Wykrzykiwano i wyśpiewywano przy tym hasła: "Gniezno za życiem!", "Aborcja zabija!", "Nasze pokolenie zatrzyma aborcję", "Nie tęczowa, nie laicka, wielka Polska katolicka".

Na zakończenie zgromadzeni zaczęli odmawiać różaniec. Wówczas do ataku przystąpiła kilkuosobowa grupka lewicowych aktywistów, głównie młodzieży, która wystąpiła z prześmiewczym transparentem - nawiązującym do antyaborcyjnych bilbordów jednej z katolickich organizacji pro-life - oraz zaczęła wykrzykiwać pod adresem modlących się ludzi: "Stop propagandzie! To są kłamstwa!" Wtargnęli przy tym na teren "ogródka" pobliskiej lodziarni. Interweniowali czuwający nad manifestującymi funkcjonariusze policji, którzy wezwali posiłki i szybko opanowali sytuację, odgradzając agresywnych kontrmanifestantów od modlących się osób. Za zakłócenie przebiegu zgromadzeń publicznych grozi 14 dni aresztu i grzywna nawet do 5 tysięcy złotych.  (maw)