Weekend upłynął w Gnieźnie pod znakiem piosenki żeglarskiej i sportów wodnych. Prócz wielu koncertów, które odbyły się na gnieźnieńskim Rynku, rozegrane zostały także zawody wakeboardowe a po jeziorze Winiary można było popływać żaglówkami.

Wakeboradziści szaleli na wodach jeziora Winiary już od rana. Rozegrane zostały Otwarte Mistrzostwa Miasta Gniezna w Wakeboardzie.  W zmaganiach wzięło udział łącznie kilkanaście osób - nie tylko z Gniezna i okolic, ale także z Poznania a nawet Krakowa. Formuła zawodów była dość swobodna i raczej towarzyska. Nie zdobywano punktów za wykonanie poszczególnych ewolucji, lecz ocenie podlegała ogólnie efektowność wyczynów na wodzie. I miejsce wśród mężczyzn wywalczył Ryszard Bala. Kolejni byli: Błażej Zjawiński oraz Michał Wróblewski. Wśród kobiet zaś najlepsza była Aleksandra Tomkowicz. Druga była Beata Fischer, natomiast trzecia Irma Kubzdela.

Gościem specjalnym zwodów był Igor Sikorski - niepełnosprawny sportowiec, Mistrz Polski i brązowy medalista tegorocznych Igrzysk Paraolimpijskich w Pjongczangu. Wziął on udział w zmaganiach wakeboardowych. Chociaż uprawia różne sporty, to jednak jego specjalnością jest narciarstwo alpejskie na monoski. Podzielił się on swoimi doświadczeniami, opowiadając o wypadku - w młodości spadł z drzewa, z wysokości ok. 8 metrów, łamiąc sobie kręgosłup - i rehabilitacji, a także powrocie do sportu oraz znaczeniu, jakie ma sport w jego życiu - także jako osoby niepełnosprawnej. Podkreślał, że nie warto się w tym życiu nad sobą użalać, lecz walczyć i być aktywnym, a sport pomaga wrócić do normalnego życia po wypadku. Niestety, na tym spotkaniu zabrakło... niepełnosprawnych.

Od rana aż do godz. 16.00 można było też skorzystać z nie lada atrakcji, którą były rejsy żaglówką klasy "omega" po wodach jeziora Winiary. Dwie żaglówki Fundacji Pronautis - która w ten sposób promowała spędzanie wolnego czasu na wodzie - dobijały do brzegu tylko na krótko, by wymienić pasażerów. Chętnych nie brakowało - tym bardziej, że atrakcja była darmowa. Szkoda, że nie widuje się żaglówek na Winiarach, lecz aby mogły się pojawiać, wpierw powinno być utworzone miejsce, gdzie można by je łatwo spuszczać na wodę i z niej podejmować.